Podanie do bierzmowania

Gdy spytamy Google czy ma jakieś podania do bierzmowania to dostaniemy 67.000 odpowiedzi. Skoro wszystko jest w Internecie, to nie powinno być zaskoczenia, że są i gotowce podań do bierzmowanie jakie kandydaci piszą do biskupa.

Jako pierwsze (25 lipca 2012) znalazło sie podanie skierowane do nieżyjącego już biskupa Zygmunta Kamińskiego:

Kasia Kowalska Szczecin, 17.02.2007
ul. Chopina 15
25-654 Szczecin

Metropolita Szczecińsko-Kamieński
Ks. Abp. Zygmunt Kamiński

Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi Sakramentu Bierzmowania. Moją prośbę motywuje tym, że pragnę umocnić swoją wiarę na drodze dojrzałości chrześcijańskiej. Dzięki Sakramentowi Bierzmowania stanę się lepszym członkiem Kościoła w którym jest obecny Duch Święty. I to właśnie on napełni mnie swoimi darami: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej. Dla mnie przyjęcie Sakramentu Bierzmowania będzie obietnicą złożoną Bogu. Obietnicą życia według wiary, zachowaniu na co dzień przykazań Dekalogu, poszerzenia i pogłębienia mojej wiary religijnej.

A na drugim miejscu:

PROŚBA

Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie mi Sakramentu Bierzmowania. Swoją prośbę motywuję tym, iż umożliwi mi on otrzymanie darów Ducha Świętego, przybliżenie się do Boga, głębsze przeżywanie ważnych świąt. Chciałabym przede wszystkim umocnić swą wiarę chrześcijańską.

Na patronkę wybrałam św. Laurę z Kordoby, o której wiem, że była owdowiałą chrześcijanką. Kiedy Maurowie okupowali część Półwyspu Iberyjskiego, dokonali pogromu chrześcijan. Laura, która trwając w swej wierze całą duszą i całym sercem, została skazana na publiczną śmierć w kotle z roztopionym ołowiem. Chciałabym tak jak ona, trwać w wierze, być niezłomną i dumną z tego, że jestem chrześcijanką.
Moim świadkiem do bierzmowania będzie moja mama – *****, dlatego, że to ona nauczyła mnie pierwszego znaku krzyża i pierwszej modlitwy.

Bardzo proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.

Są nawet fotografie:

kliknij: podanie do bierzmowania

To ostatnie podrzucone było młodzieży na jakiejś stronie parafialnej, przez księdza, który prowadził przygotowanie.

Pomysł podania, gdzie młodzież poda swoje racje i motywacje, jest na pewno dobry. Jak doda się tak jeszcze patrona, które imię wybieramy jest jeszcze lepiej. Wszystko to jednak rozbija się o realia życia, tak jak rozbiła się prezetacja tematu na maturze z polskiego.

A realia są takie:

  1. młodzież w sporej części nie potrafi napisać samodzielnie nawet kilku zdań
  2. nawet jeśli potrafi to rżnie jak tylko może z Internetu
  3. często musi kłamać – motywacja ich przyjęcia sakramentu potrafi być bardzo różna

Więc zrezygnujmy z tych podań – naprawdę niewiele w nich sensu.

A jeśli już się trzymamy tych podań to może sprawdzić ich pochodzenie? I odrzucać te zerżnięte? Wystarczyłoby przyjmować podania w kancelarii, gdzie byłby jakiś komputer z Internetem – wpisać w google jakąś charakterystyczną frazę i mamy gościa na widelcu.

Tylko co z tego, że mamy?

Kiedyś jeden z moich kandydatów za czwartym podejściem zbliżał się wreszcie do mety. Przyniósł podanie (wymagał tego bierzmujący biuskup) a w podaniu było: „…uczestniczyłam w spotkaniach…, …wyspowiadałam się… itd” .

Machnąłem ręką.

Myślał o “Podanie do bierzmowania

  1. Zgadzam się z częścią mówiącą o bezsensowności podań, jednakże, dlaczego miałabym zostać niedopuszczona do bierzmowania po 3 latach przygotowań tylko dlatego że moje podanie było ‚nieodpowiednie’? Miałabym zacząć wszystko od nowa tylko po to aby znowu coś z tym podaniem było nie tak? Takie papierki to czysta formalność, ważniejsze jest to jak faktycznie do tego sakramentu przygotowaliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *