Przygotowanie do bierzmowania – kontrola praktyk religijnych.

W krajobraz przygotowania młodzieży do bierzmowania wpisuje się (niestety) zaostrzona kontrola ich religijnych praktyk.

Zarówno obowiązki wynikające z faktu bycia katolikiem (niedzielna Msza Święta) jak i pobożne praktyki, które nie są ścisłym obowiązkiem (różaniec, majowe, spowiedź pierwszopiątkowa i inne) stają się obowiązkami kandydata. Ich „zaliczenie” odnotowywane jest w indeksie kandydata podpisem albo pieczątką.

Nie jest to dobre rozwiązanie.

Na dobrą sprawę należałoby prosić sprawców tych ciężarów, by uzasadnili racje ich wprowadzenia. Uściślę chodzi mi nie o obowiązek niedzielnej Mszy Świętej, ale o konieczność udokumentowania w odpowiedni sposób tej obecności. Nie chodzi mi o majowe i udział w nim, ale dlaczego nagle udział w nim staje się obligatoryjny i znowu trzeba go udokumentować.

Chrześcijanin bierze na siebie obowiązki, ale w jaki sposób mamy się z tych obowiązków rozliczać? Pieczątką i podpisem? To nie jest ten kierunek.

Dlatego ważne jest dla mnie ścisłe rozgraniczenie dwóch rzeczy, które nazywam forum zewnętrznym i wewnętrznym. I pisze o tym w książce:

Pomysły, triki i praktyczne rozwiązania związane z przygotowaniem do bierzmowania

Uniwersalny poradnik dla każdego programu

Sfera wewnętrzna i zewnętrzna – dokładne rozróżnienie czego wymagać od kandydatów i w jaki sposób

Stawiaj kandydatom wymagania. Stawiaj je jednak mądrze.

Radzę wymagania podzielić na dwie sfery: Sfera duchowa (wewnętrzna), praktyk religijnych – obowiązkiem chrześcijanina jest pilnowanie swojej modlitwy, uczestniczenia we Mszy Świętej, spowiadanie się; obowiązkiem jest pewien styl życia, który wyklucza pewne zachowania. Ta sfera jest najważniejsza, ale jednocześnie jest jak najbardziej intymna i osobista. Mów o tych obowiązkach, przypominaj, ale odwołuj się do sumienia kandydatów. Zrezygnuj w tej sferze z kontroli i sprawdzania. Nie ma wiary bez wolności.

Sfera organizacyjna (zewnętrzna) – wszystko co dotyczy ściśle przygotowania. Będą tu spotkania kandydatów, zachowanie na tych spotkaniach, ewentualne nieobecności, wykonane prace domowe lub ich brak, usprawiedliwianie się we właściwy sposób. Tych spraw pilnuj i sprawdzaj wszystko. I wyciągaj konsekwencje z nieprzestrzegania tych zasad.

Sam pamiętaj o tym podziale i tłumacz to nieustannie kandydatom.

W praktyce można to robić tak, że sfera duchowa wyrażona będzie w swego rodzaju „preambule” zasad – to podkreśli ich ważność. Natomiast sfera organizacyjna w kolejnej części, gdzie zasady będą opisane precyzyjnie, z procedurami i z jasnym określeniem konsekwencji w przypadku ich złamania.

Preambuła może brzmieć tak: „Bierzmowanie może przyjąć osoba wierząca, ochrzczona, praktykująca systematycznie wiarę (niedzielna Msza Święta, rekolekcje, spowiedź, Komunia Święta, codzienna modlitwa), żyjąca w zgodzie z zasadami moralności chrześcijańskiej, biorąca udział w spotkaniach przygotowujących do udzielenia tego sakramentu. Brak któregokolwiek z tych warunków powoduje odłożenie przyjęcia sakramentu do czasu osiągnięcia należytej dojrzałości.”

Czy nigdy nie wkraczać w sferę duchową? Zawsze trzeba być roztropnym. Nie baw się w inwigilację, ganianie za kandydatami po krzakach otaczających kościół, wchodzenie z butami w ich sumienie.

Będą jednak sytuacje, gdy możesz o tym rozmawiać, pytać się. Rób to jednak delikatnie – jak ojciec a nie policjant.

Będą sytuacje, na które trudno być ślepym – nie tropiłeś kandydatów, ale oni sami wpadli na ciebie pod kościołem i wiadome jest wszystkim, że „olali” Mszę Świętą i przyszli tylko na spotkanie dla kandydatów, które miało być po.

Powinno się to stać przedmiotem reprymendy. Odwołuj się jednak do ich sumienia i do Boga.

Czasem ta ogólna preambuła może też być przyczyną odsunięcia kandydata: „Proszę Państwa, syn został skazany za posiadanie narkotyków. W tej sytuacji sami rozumiecie, że…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *